Materiał źródłowy
Słownik pojęć dowodowych
Dla adwokatów i radców prawnych, inspektorów ochrony danych, sądów i dziennikarzy. Każde hasło: proste wyjaśnienie, obraz z sali sądowej i to, co z niego wynika dowodowo.
Jak działa MachineWitness, w jednym akapicie
Każdego dnia MachineWitness odwiedza obszerną, stałą listę europejskich serwisów i zapisuje, co przekazują one maszynom: czy serwis zastrzega swoje treści przed trenowaniem modeli AI (robots.txt, ai.txt, tdmrep.json, llms.txt oraz zastrzeżenia w nagłówkach i znacznikach meta strony głównej). Każdy zapis jest tego samego dnia pieczętowany kryptograficznie, kotwiczony poza naszym zasięgiem, a od 4 sierpnia 2026 r. rejestrowany równolegle przez drugiego, niezależnego świadka. Po latach archiwum odpowiada dokładnie na jedno pytanie: „co X wysłał maszynom w dniu Y?" My zapisujemy. Nie interpretujemy, nie oskarżamy i nie oceniamy.
Co zapisujemy
- Zastrzeżenia wobec AI. Codzienne migawki plików robots.txt, ai.txt, /.well-known/tdmrep.json i llms.txt w domenach unijnych, wraz z nagłówkami i znacznikami meta zastrzeżeń eksploracji tekstów i danych wysyłanymi przez stronę główną. W unijnym prawie autorskim zastrzeżenie eksploracji jest skuteczne tylko wtedy, gdy nadaje się do odczytu maszynowego (OLG Hamburg, 10 grudnia 2025 r.); to, co pliki te zawierały określonego dnia, bywa więc okolicznością rozstrzygającą prawnie.
To właśnie archiwum zapisuje dzisiaj, i nic ponadto. Migawki publikowanych tożsamości robotów AI oraz regulaminów dostawców AI są przewidziane w projekcie i nie są jeszcze zbierane; gdy ich zapis się rozpocznie, data rozpoczęcia zostanie tu podana. Wolimy opisywać mniej, niż przechowujemy, niż więcej.
Pełną zawartość pojedynczego zapisu, pole po polu na przykładzie, przedstawia Co przechowujemy o domenie.
Słownik
Migawka (obserwacja)
Pojedynczy zapis jednego zasobu sieciowego w jednej chwili: dokładne bajty doręczone przez serwer oraz kiedy, komu i w jaki sposób.
Obraz: jedna strona w repertorium notariusza.
Spór zawsze dotyczy określonej daty: nie „co zawiera plik", lecz „co zawierał 14 sierpnia 2027 r.".
Skrót (hash SHA-256)
Odcisk treści cyfrowej: krótki kod o stałej długości, obliczony z dokładnych bajtów. Wystarczy zmienić jeden znak, a skrót zmienia się całkowicie; praktycznie niemożliwe jest sporządzenie innego dokumentu o tym samym skrócie.
Obraz: odcisk palca, który identyfikuje określoną wersję dokumentu, a nie po prostu dokument.
To skrót każdej migawki jest pieczętowany i kotwiczony; porównanie skrótów później dowodzi, że treść nie została zmieniona.
Przechowywanie adresowane treścią
Każda treść jest opisywana własnym skrótem: skrót jest sygnaturą. Identyczna treść, choćby z różnych dni czy serwisów, przechowywana jest raz i przywoływana wielokrotnie.
Obraz: depozyt dowodów rzeczowych, w którym etykieta pudła jest odciskiem tego, co w nim leży: niczego nie da się podmienić bez tego, by etykieta przestała pasować.
Odnajdywanie treści po skrócie sprawia, że każda ingerencja staje się widoczna sama z siebie.
Opieczętowane okoliczności doręczenia
Z każdą migawką pieczętujemy okoliczności doręczenia: pełne nagłówki odpowiedzi HTTP, skrót certyfikatu TLS serwera wraz z pięcioma wyodrębnionymi z niego polami, adres IP serwera obserwującego oraz znacznik czasu, wszystko poddane funkcji skrótu w tym samym opieczętowanym zapisie co treść. Od 15 września 2026 r. łańcuch certyfikatów zapisywany jest w całości, w takiej postaci, w jakiej doręczył go serwer: certyfikat serwera i przesłane wraz z nim certyfikaty pośrednie, każdy w całości. Zmiana nie działa wstecz: dla obserwacji sprzed tej daty istnieje wyłącznie skrót, a gdy potrzebny jest sam certyfikat, zwykle można go uzyskać z publicznych rejestrów przejrzystości certyfikatów (RFC 6962). Zob. co zawiera zapis.
Obraz: karta łańcucha opieki przypięta do worka z dowodami: kto go zabezpieczył, gdzie, kiedy i od kogo.
Wiąże treść ze źródłem: nie po prostu „ten plik istniał", lecz „ten serwer doręczył ten plik".
Drzewo Merkle i korzeń dzienny
Metoda pieczętowania tysięcy zapisów jednym nadrzędnym skrótem. Skrót każdej migawki łączony jest parami, poziom po poziomie, aż pozostanie jeden korzeń zależny od każdego zapisu poniżej. To ten korzeń dzienny kotwiczymy i publikujemy.
Obraz: oprawiony i ponumerowany tom dowodów z jedną pieczęcią lakową na okładce: pieczęć ręczy za wszystkie strony naraz.
Stosujemy sposób konstrukcji z RFC 6962, standardu stojącego za publicznymi rejestrami, których przeglądarki używają do kontroli certyfikatów TLS. Jeden krótki kod dziennie wiąże nas nieodwracalnie ze wszystkim, co zapisaliśmy tego dnia.
Dowód zawarcia
Krótkie poświadczenie matematyczne wykazujące, że określona migawka mieści się w danym korzeniu dziennym. Każdy może je sprawdzić, bez zaufania do nas i bez dostępu do reszty archiwum.
Obraz: wykazanie, że dana strona należy do opieczętowanego tomu, przez zestawienie jej pozycji z pieczęcią na okładce, bez otwierania każdej innej strony.
To właśnie czyni pojedynczy wyciąg dowodowy weryfikowalnym niezależnie.
Zakotwiczenie zewnętrzne (RFC 3161, kwalifikowany eIDAS, OpenTimestamps)
Złożenie każdego korzenia dziennego poza naszą kontrolą, tego samego dnia, u trzech niezależnych podmiotów: w urzędzie znacznika czasu zgodnym z RFC 3161, który natychmiast zwraca podpisany token; w postaci kwalifikowanego elektronicznego znacznika czasu w rozumieniu eIDAS, wydawanego od korzenia z 31 lipca 2026 r. przez kwalifikowanego dostawcę usług zaufania z unijnej listy zaufania; oraz w OpenTimestamps, które agreguje korzeń w kierunku łańcucha bloków Bitcoin. Potwierdzenie z Bitcoina następuje od kilku godzin do kilku dni później i jest wprowadzane do poświadczenia przez codzienne zadanie; zob. aktualny stan każdego zakotwiczenia.
Obraz: złożenie opieczętowanego odpisu u notariusza w dniu jego sporządzenia.
Skrót we własnej bazie danych niczego nie dowodzi: moglibyśmy go przeliczyć. Zakotwiczenie w systemach, których nie możemy przepisać, dowodzi, że pieczęć istniała najpóźniej tego dnia.
Znacznik czasu, nie pieczęć (eIDAS)
Kwalifikowany elektroniczny znacznik czasu dowodzi, kiedy dana informacja istniała. Kwalifikowana pieczęć elektroniczna dowodziłaby, od kogo pochodzi. MachineWitness dysponuje tym pierwszym i celowo nie dysponuje tą drugą.
Obraz: stempel pocztowy na kopercie dowodzi, kiedy ją nadano, a nie kto napisał list.
Mówimy to wprost, bo słabszą połową każdego archiwum jest ten, kto je prowadzi: jesteśmy stroną zainteresowaną i żaden zakupiony certyfikat tego nie zmieni. Odpowiedzią na pytanie „kto to zapisał" nie jest pieczęć, lecz drugi niezależny świadek oraz metoda, którą każdy może powtórzyć bez nas. Zgodnie z art. 41 eIDAS kwalifikowany znacznik czasu korzysta z domniemania dokładności co do daty, i to właśnie na tej części się opieramy.
Drugi niezależny świadek
Drugi system zapisujący, na innej infrastrukturze i z innym kluczem operatora, obserwuje te same cele niezależnie i pieczętuje własny korzeń dzienny. Działa od 4 sierpnia 2026 r.; wcześniejsze dni opierają się wyłącznie na pierwszym świadku. Oba korzenie publikowane są obok siebie w rejestrze publicznym. Nie są identyczne i nie oczekuje się, by były: każdy świadek prowadzi skanowanie według własnego harmonogramu, uzgodnienie porównuje więc poszczególne obserwacje, a nie same korzenie.
Obraz: dwaj świadkowie, którzy prowadzili własne notatki i są przesłuchiwani osobno. Ich relacje nie zabrzmią słowo w słowo tak samo: każdy widział ten dzień ze swojego miejsca, i właśnie to sprawia, że dwie relacje są warte więcej niż jeden świadek powtarzający samego siebie.
Odpowiada to na najmocniejszy zarzut wobec każdego prowadzącego pojedyncze archiwum: „mogliście sfabrykować własne zapisy".
Zewnętrzni współświadkowie
Każdego dnia nasz publiczny rejestr korzeni jest dodatkowo pobierany przez systemy, których nie kontrolujemy (Wayback Machine w Internet Archive; publiczne repozytorium git ze znacznikami czasu dostawcy).
Obraz: archiwum gazety, w której przypadkiem wydrukowano ogłoszenie; nikt nie twierdzi, że gazeta była w zmowie.
Znacznik usunięcia (RODO)
Gdy uzasadniony wniosek o usunięcie na podstawie RODO dotyczy zarchiwizowanej treści, kasujemy treść jawną i pozostawiamy w jej miejscu oznaczony „znacznik usunięcia". Skrót, pieczęcie i wszystkie dowody pozostają nienaruszone i weryfikowalne.
Obraz: zanonimizowana strona w tomie dowodów: strona jest zaczerniona, ale oprawa, numeracja i pieczęć na okładce dowodzą, że tomu nigdy nie oprawiono na nowo.
Godzi to dwa obowiązki, które wydają się sprzeczne: prawo do usunięcia danych i integralność dowodu.
Zastrzeżenie nadające się do odczytu maszynowego (robots.txt, ai.txt, zastrzeżenie TDM)
Techniczne sposoby, w jakie serwis oświadcza maszynom „nie wykorzystujcie moich treści". Zgodnie z art. 4 unijnej dyrektywy o prawie autorskim na jednolitym rynku cyfrowym zastrzeżenie uprawnionego wobec eksploracji tekstów i danych musi nadawać się do odczytu maszynowego, aby było skuteczne; Wyższy Sąd Krajowy w Hamburgu potwierdził w grudniu 2025 r., że same postanowienia w języku naturalnym nie wystarczają. Pliki te zmieniają się po cichu i nie zostawiają śladu: ich codzienne zapisywanie jest sednem tego archiwum.
Wyciąg dowodowy
Produkt końcowy: dla określonego zasobu i okresu pakiet zawierający surową treść (albo jej znacznik usunięcia), opieczętowane okoliczności doręczenia, skróty, dowód zawarcia, korzeń dzienny oraz zewnętrzne poświadczenia zakotwiczenia, wraz z instrukcjami weryfikacji krok po kroku, które każdy biegły może wykonać niezależnie.
Czego wyciąg MachineWitness nie dowodzi
Precyzyjne wskazanie granic należy do rzetelności świadka:
- Dowodzi, co serwer doręczył naszym obserwatorom w określonych momentach, a nie co widział każdy odwiedzający w każdej chwili, ani niczego o odstępach między obserwacjami.
- Dowodzi treści i okoliczności doręczenia, nie tego, kto ją stworzył, dlaczego się zmieniła ani czy strona działała zgodnie z prawem. Ocena prawna należy do sądów i pełnomocników.
- Zakotwiczenie dowodzi, że zapis istniał najpóźniej w dacie zakotwiczenia: nie może dowieść niczego co do dat wcześniejszych.
- MachineWitness zapisuje publiczne, czytelne dla maszyn oświadczenia organizacji. Nie obserwuje danych prywatnych, zachowań użytkowników ani osób fizycznych.
Jesteśmy czarną skrzynką, nie śledczym.