Niezależny · europejski · bez oceny
Niezależny świadek europejskiej sieci czytelnej dla maszyn.
Każdego dnia zapisujemy, co domeny europejskie przekazują maszynom: reguły dla robotów AI oraz zastrzeżenia, które formułują. Następnie pieczętujemy ten zapis, aby można go było udowodnić po latach, dokładnie w takiej postaci, w jakiej istniał.
Czarna skrzynka części internetu, której prawie nikt nie obserwuje, prowadzona przez neutralny podmiot trzeci, obecny już zanim rozpoczął się jakikolwiek spór.
Czy ta domena jest obserwowana? Jedna domena naraz, ze skrótem obliczanym w przeglądarce. To nie jest wyszukiwarka ani wykaz tego, co przechowujemy.
Co zapisujemy
W miarę jak oprogramowanie coraz częściej rozmawia z oprogramowaniem, serwisy publikują czytelne dla maszyn oświadczenia, których nikt nigdy nie ogląda: czy przedsiębiorstwo AI może wykorzystać ich treści do trenowania modeli (robots.txt, ai.txt, zastrzeżenia eksploracji tekstów i danych), jakie narzędzia udostępniają ich interfejsy AI oraz jaka jest tożsamość samych robotów. Spośród tego archiwum zapisuje obecnie zastrzeżenia dotyczące trenowania modeli: cztery pliki deklaracji oraz nagłówki i znaczniki meta zastrzeżeń serwowane przez stronę główną. Interfejsy maszynowe i tożsamość robotów są przewidziane w projekcie i nie są jeszcze zbierane.
Takie oświadczenia można zmienić lub usunąć w każdej chwili, nie pozostawiając śladu. Odwiedzamy dziesiątki tysięcy domen europejskich, przechowujemy dokładnie to, co każda z nich wysłała, i pieczętujemy to: pliki deklaracji codziennie, stronę główną co tydzień w pierścieniu szerokim. Jeżeli robots.txt domeny nakazuje nam nie pobierać pliku, nie pobieramy go, a zapis to odnotowuje. Jeżeli zastrzeżenie występuje wyłącznie na stronie głównej, nasz zapis jest dokładny co do tygodnia, nie co do dnia. Po latach archiwum odpowiada na jedno pytanie: co domena X wysłała w dniu Y?
Dlaczego ma to znaczenie w praktyce
W unijnym prawie autorskim zastrzeżenie eksploracji tekstów i danych jest skuteczne tylko wtedy, gdy w danym momencie nadawało się do odczytu maszynowego (OLG Hamburg, 10 grudnia 2025 r.). To, co robots.txt albo ai.txt danej domeny rzeczywiście zawierał określonego dnia, jest więc często okolicznością rozstrzygającą o wyniku sporu. Pliki te może zmienić lub skasować każdy, kto ma dostęp do serwera, bez śladu po wcześniejszej wersji. MachineWitness istnieje po to, by ta okoliczność nie zależała od niczyjej pamięci ani dobrej woli: wydawca, który zastrzegł swoje treści, przedsiębiorstwo AI, które mimo to je wykorzystało, oraz sąd oceniający roszczenie mogą wszyscy powołać się na ten sam opieczętowany i zewnętrznie datowany zapis tego, co faktycznie zostało tego dnia wysłane.
Czego nie robimy
Nie oceniamy, nie tworzymy rankingów, nie przyznajemy punktów, nie oskarżamy i nie doradzamy. Nie rozstrzygamy, kto ma rację. Zapisujemy to, co zostało wysłane, i pieczętujemy to, i nic ponadto.
Świadek, nie śledczy. Wartość zapisu polega właśnie na tym, że nie staje po żadnej ze stron.
Na czym opiera się dowód
- Surowy zapis. Dokładne bajty wysłane przez każdy serwer, przechowywane bez zmian, wraz z nagłówkami odpowiedzi i odciskiem certyfikatu TLS okazanego w tamtym momencie. Co zawiera zapis, pole po polu.
- Codzienna pieczęć. Każdy dzień zostaje sprowadzony do jednej wartości kryptograficznej (korzenia Merkle), którą podmiot trzeci może przeliczyć z opublikowanego rejestru.
- Zakotwiczenie zewnętrzne. Odcisk każdego dnia jest tego samego dnia składany poza naszym zasięgiem: u niezależnego urzędu znacznika czasu zgodnego z RFC 3161, który natychmiast zwraca swój dowód, oraz w OpenTimestamps, które agreguje go w kierunku łańcucha bloków Bitcoin. Aktualny stan każdego zakotwiczenia.
- Kwalifikowany unijny znacznik czasu. Od korzenia dziennego z 31 lipca 2026 r. odcisk każdego dnia nosi dodatkowo kwalifikowany elektroniczny znacznik czasu w rozumieniu rozporządzenia eIDAS, wydany przez GLOBALTRUST (e-commerce monitoring GmbH, Austria), kwalifikowanego dostawcę usług zaufania z unijnej listy zaufania. Dziewięć wcześniejszych korzeni, od 22 do 30 lipca 2026 r., otrzymało znacznik czasu 31 lipca 2026 r.: dla tych dni kwalifikowany znacznik wykazuje, że korzeń istniał najpóźniej w tej dacie, podczas gdy sam dzień pozostaje udowodniony zakotwiczeniami wykonanymi wówczas.
- Drugi niezależny świadek. Od 4 sierpnia 2026 r. drugi świadek zapisuje te same cele z odrębnej infrastruktury w innym kraju, pod własnym kluczem operatora, oraz pieczętuje i kotwiczy własny korzeń dzienny. Żadna z maszyn nie może zapisywać w drugiej. Dni opieczętowane od 22 lipca do 3 sierpnia 2026 r. opierają się wyłącznie na pierwszym świadku, a rejestr publiczny oznacza je jako takie. Oba korzenie nie są identyczne i nie mają takie być: każdy świadek obserwuje według własnego harmonogramu, ich zapisy różnią się więc w szczegółach. To, co dają, to dwie niezależnie prowadzone relacje o tych samych dniach, a nie jedna relacja powtórzona dwukrotnie.
Kto je prowadzi
MachineWitness jest zbudowany i prowadzony przez Martina Schenka (Martin Schenk S.L., Madryt). Archiwum zaprojektowano tak, aby to jego metoda, a nie osoba prowadzącego, była tym, na czym każdy polega: wszystko, co robi, może zostać odtworzone i sprawdzone przez podmiot trzeci, bez naszej pomocy.
Oświadczenie o powiązaniach, aby neutralność dała się ocenić w sposób jawny: gdyby prowadzący kiedykolwiek doradzał stronie powołującej się na zapis MachineWitness lub ją reprezentował, takie zaangażowanie zostanie ujawnione. Archiwum nie staje po żadnej stronie sporu.
Zapis publiczny
Codzienne odciski oraz metoda ich weryfikacji są publiczne i trwałe. Biegły może odtworzyć cały łańcuch, bez naszej pomocy, ze stabilnych adresów.
Co przechowujemy o domenie · Czy domena jest obserwowana? · Słownik pojęć dowodowych · Publiczny rejestr korzeni
Czego strony publiczne nigdy nie pokazują, to sama treść. To, co domena rzeczywiście wysłała danego dnia, wydawane jest jako wyciąg dowodowy, na wniosek i za opublikowaną opłatą. Domena jeszcze nieobserwowana może zostać przyjęta na wniosek. Obie usługi i ich opłaty znajdują się na jednej stronie. Ustalenie, czy domena jest w ogóle obserwowana, oraz lektura opieczętowanego rejestru nic nie kosztują i nie wymagają konta.